Do Słońca…

Słońce ☀️🍒, ja naprawdę nie mam żalu. Dlaczego miałabym mieć? Przecież jestem już dużą dziewczynką, a nie tą, która bawi się w piaskownicy. Znałam ryzyko. W życiu są tylko prawdy, ale tak naprawdę półprawdy. Moja prawda, twoja prawda. Nigdy nie było prawdy obiektywnej, nie może jej być, bo każdy widzi przez swoje soczewki. I tak …

Chwile…to nie wspólna droga Jestem…jestem dla Siebie. Rozgaszczam się w niewygodzie słów, niewygodzie uczuć…które były piękne… Żałuję…że nie mogę ich zatrzymać…zatrzymać takimi…jakimi były…wtedy. Okazały się…momentami…choć były stworzone i nasączone prawdziwą miłością…prawdziwą obecnością prawdą…mojego Serca. Dziękuję Sobie i dziękuję Tobie, dziękuję mojemu Sercu…za tę prawdę, autentyczność i odwagę… w wyrażaniu siebie…pomimo przeszłości, pomimo tej trudnej wspinaczki …

I tak sobie jestem. I tak sobie pytam: Tatko, mój ty najpiękniejszy, najukochańszy, najsłodszy…jak to jest, jak mam to żyć, to moje Życie? Gdy widzę i wiem i rozumiem i jestem, taką jaką mnie masz Stwórco, jaką mnie żłobisz od lat i codziennie. I Tatku, i przez Ciebie cholera nie umiem inaczej. A tak samotna …

Gdy ufam miłości we mnie…

I tak sobie jestem… I Wszechświat zawsze ma plan… I jak mówi Filip Cembala „poniechujaj pytań, a odpowiedzi przyjdą”… I one przychodzą…w zwykłym dniu, gdy zmęczona wielogodzinną pracą padam na łóżko. One po prostu są…gdy sobie pozwalam je przyjąć… po prostu w zwykłej obecności, w tu i teraz. I pojawiła się myśl…dlaczego zaufanie? Czemu mi …

Niedziela…

Dzień…a ja zaciągam gęste zasłony…w pokoju zapalam ulubioną lampę…stópki grzeje pluszowy termofor z kotkiem… Wszechświat…zawsze ma plan…więc ja…nie muszę A ja mogę zamknąć oczy…czuć oddech i serce… Jestem…po prostu sobą  Wchodzę w koherencję, serce i umysł…podają sobie zgodnie dłonie…wszystko płynie…wszystko jest. Tak dobrze mi ze mną…tak dobrze mi z tym, co mam w sercu…tak dobrze …