Ręka w ogniu

Ile razy można wkładać rękę w ogień i przekonywać siebie, że nie parzy? Trzymać dłużej lub krócej i przekonywać ciało, że wcale nie boli albo, co gorsza, że da się wytrzymać? I zastanawiam się, po co to kiedykolwiek robiłam – wszyscy robimy. I widzę, jak to się kupy nie trzyma. Widzę – jak na dłoni …

Sierpniowy poranek, trochę pochmurny, trochę rześki. Obudziłam się dzisiaj wreszcie trochę nieśpiesznie, trochę leniwie. Pozwoliłam sobie wstać wcześniej, mimo urlopu. Myślę o tym pośpiechu, o czasie. Kawa się parzy, zanim ją posłodzę, wdycham powietrze siedząc na balkonie. Słyszę, jak piętro niżej włączają się sąsiadom alarmy budzików, i myślę o tym, jak nas wytresowano, jak wtłoczono …

Złota nić

I wymieniłam się dobrem, kupiłam danie z dostawą, bo gotować nie miałam już siły po pracy, a przecież tak lubię. Danie zwykle bardzo smaczne, tym razem rozczarowało: zbyt mało warzyw, zbyt pikantne, aż zagłuszyło cały smak. I myślę uj, jednak pieniądze nie stracone, bo wymieniłam się i wróci do mnie zwielokrotnione. Ale, po posiłku pozostała …

Czemu chronić mury, zamiast chronić więź?po co być złej myśli, jak można być dobrej?po co wybierać smutek, jeżeli można wybrać radość?po co wybierać samotność, jeżeli można wybrać miłość?po co puszczać rękę, jeżeli można ją z lekkością trzymać?po co trzymać stary ból, jeżeli można go zniknąć?po co mieć zamknięte serce, jeżeli można je otworzyć?po co gasić …

Zakochałam się, Po prostu zakochałam się…w podejmowaniu świadomych wyborów. Codziennie, ta świadomość od czego naprawdę zależy moje doświadczenie w Życiu, rozwija się przede mną jak czerwony dywan. I nie, że to jakaś nowość, to było we mnie już wcześniej, ale teraz jest to tak namacalne, tak doświadczane codziennie i w każdej dziedzinie mojego świata. Tak poszerzone. …

Dary Otwartości

Aby wpuścić nowe… Najpierw moim zadaniem jest…otworzyć się… I wypuścić stare. Wydaje się to tak trudne, budzi taki strach, bo już było tak ładnie przyklepane, udeptane…już nie podnosiło głowy, nie paliło w klatce jak rozżarzone żelazo…że wręcz mogłabym uwierzyć, że tak naprawdę to właściwie tego…nie było? Ale…jednak…było. I nie chcę nosić tego już dłużej w …