A co, jeśli…

13 grudnia 2025, myślę o Bogu...

A co, jeśli odwrócimy troszkę te wszystkie 'prawdy’,
jeżeli przyzwolimy sobie mieć wątpliwość, co do tego wszystkiego,
czego nas uczono, o życiu, o świecie, o materii, o energii.

A co, jeżeli założę, że to wszystko może wyglądać…troszkę inaczej…
albo…zupełnie inaczej?

Jeżeli założę, że ten świat, który oglądamy jest podtrzymywany przez nas, czyli naszą świadomość, i dzięki nam istnieje w formie takiej, a nie innej, i współtworzymy z Bogiem, który jest częścią nas, że na początku tylko była ta pierwsza, boska kreacja, jego wybór, że istnieją planety, Ziemia, na niej rosną rośliny, niebo jest niebieskie, kwiaty kwitną, potoki szemrzą, zwierzęta są dzikie, ptaki latają. A co, jeśli Bóg dając nam wolną wolę, powiedział:

ja powiedziałem A, a wy teraz powiedzcie B, jak ma być? Co wybierzecie, jak chcecie, jak sobie wymarzacie ten nasz wspólny wszechświat?
A co, jeśli na wszystko masz wpływ?
A co, jeśli drzewo, na które teraz patrzę przez okno istnieję tam tylko dlatego, że wszyscy uwierzyliśmy, wszyscy przechodzący przez tę łąkę, że ono urośnie i będzie wielkim drzewem, bo tak jest, bo tak się nauczyliśmy, dalej z tej wiary wybraliśmy, że ta wątła roślinka zmieni się w wielki dąb i będzie rodził żołędzie. Wszędzie są tylko potencjały. Może pustynia jest sucha, bo wszyscy w to wierzyli, przez tysiące lat?

Ale mój świat, twój świat, zależy tylko od nas samych, a to co nie zależy, jest tylko wynikiem manifestacji wspólnego kolektywnego wyboru większości ludzi, naszej świadomości oraz naszej nieświadomości. Bo pamiętajmy, że nawet, jeżeli czegoś nie jesteśmy świadomi, ale jednak przyzwalamy, przyjmując postawę, że rzeczywistość jest, jaka jest i kropka,
to pamiętaj, że to jest również wybór, to też dokonaliśmy wyboru.

A mój świat…jest taki…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *