Wiadomości,
Te zagubione w sieci telefonów
Te, które nie dotarły,
Te które się nie otworzyły
A może było w nich coś ważnego, może wyznanie, na które długo czekałam, może jakaś prawda, nawet ta bolesna.
Kiedyś, byłabym niespokojna, bo może właśnie w tej, było coś ważnego.
Dzisiaj, nie. Bo dzisiaj wiem, że żadne wyznanie bez patrzenia odważnie w oczy, nie jest wyznaniem. To tylko literki, zimne znaki, nie są tym, na co zasługuje każdy człowiek, każde serce. Boli mnie to, że ludzie nie potrafią. Że nie patrzą w oczy. Że nie mają odwagi. Że chodzi im tylko o to, aby zachować twarz. Ale ja już niczego od nikogo nie oczekuję, bo wartość ma tylko to, co naprawdę płynie. Reszta to gra pozorów. Jestem smutna. Ale smutek nie jest moim wrogiem. Jest nośnikiem prawdy. O mnie, o innych, również o Życiu, które jego też w sobie tuli, dla wszystkich uczuć robi miejsce.
