Zakochałam się,
Po prostu zakochałam się…w podejmowaniu świadomych wyborów.
Codziennie, ta świadomość od czego naprawdę zależy moje doświadczenie
w Życiu, rozwija się przede mną jak czerwony dywan.
I nie, że to jakaś nowość, to było we mnie już wcześniej, ale teraz jest to tak namacalne, tak doświadczane codziennie i w każdej dziedzinie mojego świata. Tak poszerzone.
🌎
Serce rośnie we wszystkich kierunkach, mgła opada, słońce świeci w duszy, serce dzwoni dzwoneczkami.
Obserwuję to, jak każdy mój świadomy, prawdziwy wybór ustawia się w materii, aby mi służyć, aby się przejawić w moim doświadczeniu. Czasem aż zatrzymuje się i oczy przecieram, i patrzę zafascynowana, zachwycona tym Kim Jestem i wszyscy jesteśmy, każdy jeden z nas. I myślę o Miłości, Bogu w nas, i jestem pełna wdzięczności dla tej Siły, która nas tym pięknem…obdarowała. I jego prostotą.
Spoglądam też wstecz na moją Drogę, całą, trudną, wyboistą i niczego nie żałuję, wiem, że wszystko było potrzebne, abym dziś była tutaj, w tym miejscu mojej świadomości, abym mogła czuć to wszystko, co czuję, co w sobie mam, czym mogę się w sobie rozkoszować.

I nie obawiaj się wyborów, one ci służą, i nic cię nie ominie, nie może cię ominąć, jeżeli wybierasz…prawdziwie…jeżeli wiesz, kim Jesteś.
