Wehikułem
czasu przeniosłam się pół wieku wstecz. Czuję tę wiosnę, jak wtedy, gdy byłam mała, a świat był bardziej kochany, bo prosty. Wiśnie były wiśniami, jabłka papierówki jabłkami, ludzie spacerowali, ludzie rozmawiali, ludzie żyli. Ja lubiłam wąchać aksamitki i zbierać stokrotki i zawsze miałam w kieszeni sukienki jakiś kwiatuszek. Czasem przysłuchiwałam się rozmowom. Lubiłam gładzić gałązki …
