Zawsze…wybierałam Cię z mocy, nigdy ze słabości,
nigdy z potrzeby potwierdzenia, nigdy z lęku przed samotnością
czy brakiem miłości, bo akurat tych lęków w sobie nie noszę

Zawsze wybierałam Cię, abyś w tej przestrzeni
DODAŁ do mojego pięknego Życia,
do mojej radości, do mojej ekspansji, do miłości i wielkości mojego Serca
i abym ja mogła dodać do Twojego.
I byłbyś jedynym, któremu pozwoliłabym tam dodawać,
bo ja siebie znam, bo ja wiem kim jestem,
I tego samego pragnę dla samej siebie.

Nie po to, abyś wypełnił pustkę, bo to mogę zrobić tylko ja sama,
a po to, aby poszerzać się w miłości i radości, czym Życie jest.
Nie po to, aby wypełniać luki, choć na pewno jakieś w sobie noszę,
miłość i ekspansja wypełniłaby je również, tak, że nawet nie zauważyłabym, że je w ogóle w sobie miałam albo Ty miałeś.

Pozwalałam Ci patrzeć w moje oczy, w moje serce, bo tak wybierałam,
bo to był mój Dar, którym pragnęłam obdarować.
Ten dar jest wszystkim, co mamy w sobie najcenniejszego.
Dziś, patrzę w moje oczy, i znajduję w nich to samo piękno, co zawsze,
które zawsze tam było, jest i będzie.
po prostu…ja…nie wybieram dla siebie samotności.

fot.Internet

W życiu, strach nie musi zniknąć, aby pojawiła się odwaga.
bo cudowniej jest nie budzić się samej rano i nie zasypiać samej w nocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *