Pu’uwai…’wzgórze słodkiej wody’
tylko tam pragnę być, tylko stamtąd wodę pić
Wybierajmy inną Duszę, aby nie uciekać od bliskości…
a rosnąć wraz z nią
wybierajmy inną Duszę, aby nie uciekać od siebie…
a po to, by biegła razem z nami.
Zasługujemy na pełnię miłości…a nie jej rozwodnioną wersję,
którą oferują nam inni, aby czuć się bezpiecznie.
Nie dostaniemy orderu za niepotrzebowanie miłości
ani najwyższego miejsca na podium za odpychanie innych…
nocą…nie usłyszymy gromkich braw…za to,
że tak koncertowo umiemy wszystko…spieprzyć…
to, co tak delikatnie i stopniowo buduje się w sercu,
z każdym ciepłym dotykiem, z każdym cichym westchnieniem,
z każdą małą myślą przysiadającą na rogu łóżka…zanim zasnę,
z każdym małym uśmiechem, gdy oczy rozbłysły…na dźwięk…
tych cichutkich dzwoneczków, takich iskierek…miłości…
miłości, która ma dźwięk poruszany leciutkim wiatrem…
bo my jesteśmy STWORZENI do bliskości, do miłości…
i jeszcze nie słyszałam,
aby komukolwiek udało się temu naprawdę zaprzeczyć…
tak naprawdę…
nikomu i nigdy.
