w miejscu, gdzie nikt cię nie słuchał,
za to wybierz spokój własnego serca,
którym nikt nie pociąga jak za sznurek żaluzji
by sprawdzić, czy jeszcze tam jesteś?
czy oddychasz, czy płynie,
czy może wszystko stoi w miejscu
jest życie, jest ekspansja,
mnożysz swą radość?
a może tam nigdy nie było dla ciebie dość miejsca
za to wciąż może być za małe pudełko
chcesz się w nim mieścić?
wygodnie ci?
nogi nie bolą?
ręka nie wystaje?
świeże powietrze?
bierzesz…
dobry, głęboki oddech?
a może…
lepiej weź własne serce
w swe ciepłe dłonie
ucałuj je i przytul do policzka
popatrz na własne serce z miłością,
której ono jest pełne
i powiedz:
zabieram Cię w świat
zabieram Cię na wycieczkę…
i popatrz…jak Twojemu Sercu
spływa po policzku…maleńka łza
wdzięczności.

