Nie wystarczy przyjść…tylko ze swoją rozkoszą…
bo Ona…gdy się otwiera, rozchyla swe płatki,
gdy czujesz jej życie, jej smak, aromat, jej tętno…
to czujesz również obecność…energii serca…
bo ona i ono we mnie nie istnieją bez siebie wzajemnie…
są jak…system naczyń połączonych…
i Ona nie obdarzy ciebie, gdy nie honorujesz,
i ona nie jest w stanie obdarzać…
gdy serce nie czuje prawdy w Tobie,
nie czuje obecności w Tobie.
Ona…gdy wybierze, aby się z Tobą połączyć,
tworzy z Nim w Tobie…obieg zamknięty,
który posiada swój własny, unikalny dźwięk…
który przenika, karmi…tylko siebie nawzajem…
wspólnie stwarzają dla siebie to, co jest tańcem nienazwanym,
znanym tylko nam dwojgu,
istniejącym z nas, poprzez nas i tylko dla nas…

