Jedną nogą, tylko jeden paluszek…
jeżeli chcesz prawdziwie doświadczyć, musisz być odważna,
musisz zanurzyć się w całości w doświadczeniu,
czegokolwiek to doświadczenie by nie dotyczyło.
Aby doświadczyć prawdziwie, w pełni,
MUSI być po obu biegunach…
musisz skoczyć i musisz…zaufać.
I początkowo zanurzamy się połowicznie, sprawdzamy, testujemy,
ale przychodzi taki czas, że cię już to nie spełnia, po prostu skaczesz,
i wtedy czujesz, że TAK, to jest to, to jest ekspansywne, jest Życiem.
Zanurzając się w pełni, aż po czubek głowy, czujesz, że żyjesz,
Woda Życia wchłonęła cię w całości, nurkujesz, eksplorujesz, radujesz się,
czasem smucisz…ale wiesz, że żyjesz, gdy wyłaniasz się w tym doświadczeniu,
w jego pełni, gdy wypływasz na powierzchnię by zaczerpnąć nowy oddech,
oddech pełen magii i siły… aby ponownie się zanurzyć,
aby eksplorować dalej radość Istnienia.
I przychodzi taki czas, że już nigdy, przenigdy nie chcesz inaczej,
bo już nie potrafisz, bo już zapomniałeś całe swoje tchórzostwo,
bo to zgniłe, bo to cuchnie małością, a Ty jesteś wielki, ty masz Ducha w sobie
i ty już nie lubisz, gdy twój własny duch się ciebie wstydzi, gdy jest tobą zniesmaczony, gdy wytyka ci twoje śmierdzące tchórzostwo.
Nie po to tu przyszłaś, nie po to przyszedłeś, by być tylko pionkiem na szachownicy, w swoim własnym, cennym życiu, przyszłaś by być królową,
by być królem, usiąść na swoim własnym tronie.
I to ty, tylko Ty możesz zbudować swoje własne Królestwo.
I tak zawsze miało być.

