Miłość w życiu jest najważniejsza, bo bez niej nic nie smakuje do końca,
jakby zabrakło najważniejszej przyprawy, np. soli do ziemniaków,
i choćby nie wiem jak bardzo wmawiać sobie, że no ok, nie jest tak źle,
nawet smakuje, to coś w Tobie szepcze, co prawda bardzo cichutko,
ale nieustannie,
gdzieś tam z tyłu za plecami, szepcze do ucha, gdy się bawisz, objadasz,
grasz, kupujesz kolejne zbędne ubrania albo gadżety…
to nie to, czego pragniesz…
bo to wszystko zastępcze…jest chwilowe,
bo nie ma w tym ekspansji i nie ma radości serca w obdarowywaniu i przyjmowaniu,
multiplikowaniu, czym Miłość JEST.
Dlatego ja wiem, że mam obowiązek być szczęśliwa, szczęśliwa w miłości,
i Ty też masz ten obowiązek, bo z nią WSZYSTKO inne jest jeszcze lepsze,
tylko zacząć musimy z odpowiedniego miejsca, miejsca w naszym Sercu,
a reszta jest nam pięknie dodana i przyprawiona.
Aaach, czyż nie pięknie?
Ależ tak!
❤

