Oglądamy iluzję…rzeczywistości 

Żeby wejść na wyższy poziom muszę pozostawić za sobą
cały zgromadzony bagaż doświadczeń i starych wierzeń.
Wierzeń, które dawniej może i chroniły, nawet służyły,
może i były potrzebne nawet…ale… na tamtym poziomie świadomości,
one przynależą do tamtej częstotliwości. Nie mogę wejść wyżej,
gdy wciąż kurczowo ich się trzymam, gdy ich nie puszczam,
gdy im ufam, że są JEDYNĄ prawdą o życiu, o świecie.
A ja przecież wiem, doświadczyłam, że to nie jest prawda i tak naprawdę to wszystkie prawdy to półprawdy i wszystko jest względne.
Ja nie lubię tak ciasno, ja nie lubię tak skostniale, tak topornie i bez refleksji, tak bez magii życia, tak bez odkrywania…wciąż nowego i kolejnego nowego.

I uwielbiam tę moją kopalnię złota, którą noszę w sobie,
w moim indywidualnym wszechświecie, który współistnieje
z wszechświatami innych dusz i całym światem 🌎.
Te nasze wszechświaty, takie ciekawe, takie barwne, po obu biegunach.
Te nasze duchy, takie ciekawe, tak każdy inny w swych szczegółach i kolorach…cudowne. 

I gdy tak pomyślę, ile jest tych wszechświatów i ile jeszcze może być,
bo przecież własne stwarzamy codziennie i wciąż od nowa.
Twój wszechświat zniknie dopiero wtedy, gdy wydasz ostatnie tchnienie, gdy twój duch, wprawdzie i tak tylko na chwilę, przestanie go stwarzać każdym wyborem, dominującymi myślami, stanem…
ale przede wszystkim…własnym SERCEM.

Sercem…które zawsze ostatecznie decyduje, które zawsze ma…ostatnie słowo.

Bo tam mieszka Bóg.

fot.internet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *