Oglądam stare fotografie, patrzę na Ciebie,
i na obrazki z tego starego kalendarza,
i nigdy nie dałaś się tak naprawdę poznać,
nie zdradziłaś kim jesteś, o czym marzysz.
Patrzę na inne kobiety z naszego rodu, ciotki, babki,
która z nich…szczęśliwa w miłości, spełniona, kochająca?
Ja wybrałam…może właśnie po to…tu przyszłam.
By kochać prawdziwie, by poszerzać się w miłości…nie goryczy.
I nie zawrócę z tej drogi…za mnie i za Was i dla Was,
W zgodzie z moim sercem.
Już nigdy inaczej. 

Wierzę…bo coś na dnie serca jest i nie daję się usunąć,
że właśnie tak, że z ukochanym, że do końca dni.
I naprawdę TO, ta wiedza, ta pewność…nie daje się zetrzeć…