Jak w taki dzień deszczowy ☔️…

Ano tak.
Pięcioletni Miłoszek,
którego główka ledwo wystaje nad stoliczkiem.
I powtarzamy zdania z głoską l.
„Ola lubi placki z cebulką”.
– A Ty lubisz, Miłoszku? Nieee, ble.
– A ja ci się przyznam, że lubię, z grubo krojoną cebulką, chrupiące,
smażone w głębokim tłuszczu, z cukrem albo sosem czosnkowym
– opowiadam, bo się rozmarzyłam.
– Kurwa!
– Miłoszku, ale brzydko – roześmiałam się umiarkowanie,
a w duchu zrywałam boki
– Tata mnie uczy, tata dużo umie takich słów 😛  
Tak więc…tak…małe radości codzienności, takie perełki.
Czyż nie pięknie? Ależ tak!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *