Wystarczy…puścić
…moje poranione żeńskie… nie ufało Twojemu męskiemu, moje żeńskie…wtedy…nie ufało twojemu męskiemu…nie potrafiło oddać się naprawdę…jak robi i kocha przejawiać się żeńskie…tym czym w istocie…jest…zaufaniem, otwartością i przyjmowaniem… Moje poranione żeńskie…jakie wtedy było…nie umiało oddać się w pełni… Moje poranione żeńskie…potrzebowało wtedy jeszcze…zachować choć trochę kontroli… …bo moje żeńskie…wtedy…jeszcze, tak naprawdę nie…UFAŁO, ani Twemu Męskiemu…ani …
