Jak ten kangurek schowany w kieszonce Tatusia Boga skaczę kwantowo. Podtrzymywana Jego miłością, radosną i czystą, wciąż głębiej i głębiej w miłości…poszerzam się. I ta miłość w naszym ludzkim rozumieniu mogłaby się czasem wydawać przeciwieństwem. Rozpacz, smutek, wkurw, nieufność…a wszystko jest właśnie nią w przebraniu, jest drogą do jeszcze większej ekspansji…mojego serca. Jak ten kangurek…bezpieczna, …