Ręka w ogniu

Ile razy można wkładać rękę w ogień i przekonywać siebie, że nie parzy? Trzymać dłużej lub krócej i przekonywać ciało, że wcale nie boli albo, co gorsza, że da się wytrzymać? I zastanawiam się, po co to kiedykolwiek robiłam – wszyscy robimy. I widzę, jak to się kupy nie trzyma. Widzę – jak na dłoni …