Miłość
miłości…nie potrafię opisać, i w pewnym momencie pogodziłam się z tym, bo słów odpowiednich nigdy nie znajdę, a jedyne co potrafię zrobić, to przyjmować ją do siebie, pozwolić jej przepływać przeze mnie, i gdy ona to robi, to ja czuję, jak ona bawi się ze mną…jak małe dziecko, któremu figle w głowie…i tylko to kocha …

