Zima…
Otulam się…czuję ciepło wełnianej chusty, która otula moje biodra, przylega do ciała delikatnie i z troską…jak…najczulsze dłonie kochanka…kochanka, który znalazł w sobie cud czułego dotyku, którym musi obdarować…musi, bo fala za falą…pokłady tej czułości napierają na niego…i nie może ich zatrzymać…więc wie, że musi mnie nimi obdarowywać…że chce…że po to żyje…że to co w nim…jest …
