O miłości…

Można kochać…i odejść.Dawniej, każda komórka we mnie krzyczałaby nieeee! Moje stopy tupałyby w ziemię z siłą słonia.Nie, nie, nie dałabym zgody… Dziś…rozumiem tę prawdę jaśniej.Bo i nie mam na myśli ulotnych motyli w brzuchu, pasji i pożądania, chęci zawłaszczenia tej drugiej osoby… Gdy nie potrzebuję od tej drugiej Duszy cukierków…którymi chcę się nakarmić, zapchać wszystkie …

Kochani moi, rozumiem. Tak jak nie potraficie przyjść inaczej, przyszliście tak, jak możecie. Dziękuję…i przyjmuję…. Przyszliście pięknie,  w duszy, aby ofiarować mi swoje dary miłości. Przyszliście, bo je macie w sobie…może poturbowane czasem, przeciwnościami, nieporozumieniami waszymi z Życiem i Istnieniem.  Mamo, dziękuję, że w całym swoim bólu istnienia i walki, masz dla mnie miłość…i że wykrawasz …