O miłości…
Można kochać…i odejść.Dawniej, każda komórka we mnie krzyczałaby nieeee! Moje stopy tupałyby w ziemię z siłą słonia.Nie, nie, nie dałabym zgody… Dziś…rozumiem tę prawdę jaśniej.Bo i nie mam na myśli ulotnych motyli w brzuchu, pasji i pożądania, chęci zawłaszczenia tej drugiej osoby… Gdy nie potrzebuję od tej drugiej Duszy cukierków…którymi chcę się nakarmić, zapchać wszystkie …
