Gdy wywala ”szambko”
Życie i ta moja dusza…i znów zasnęłam. Przeglądam się i przeglądam…w lustrze mojej rzeczywistości. Gdy spojrzę pod odpowiednim kątem…gdy nie zghostuję siebie, odkrywam i odkrywam kolejne warstwy cebuli do zdjęcia i zutylizowania…do wybrania inaczej…inaczej to znaczy nie z pozoru, to prawdziwie, to we własnym sercu. Gdy wyciszę gadający umysł, któremu przyglądam się z boku, falom …
