dlatego, że nigdy naprawdę nie zostałeś…a ja wiem, że zasługuję na wszystko co najlepsze…tak samo jak i Ty,dlatego, że odmówiłeś mi tego, co było dla mnie najważniejsze…obecności. Obecność, która bezpieczeństwem jest.Obecność…w której może być wszystko…bo wtedy…razem przezwyciężymy każdą złą godzinę. Mogę być i jestem…oazą…ale oaza żeby istnieć potrzebuje wody…inaczej zwiędnie i stanie się sucha jak …

Kochasz…bo

I miałam sen, naprawdę jeden z niewielu,a taki cudowny, w którym objąłeś mnie stając za moimi plecami,  Jak w moich najstarszych i najskrytszych marzeniach…o mężczyźnie I wreszcie przestało być mi zimno I wreszcie mogłam zdjąć te ciepłe skarpety i schować na dno szafy dodatkowy kocyk I wreszcie otrzymałam to, czym musiałam sama najpierw stać się …

najczęściej czuję smutek, gdy pomyślę o wszystkich zranieniach, które spowodowałeś, tak nonszalancko, tak mimochodem jakby, tak jakby mi się należało…nie wiem, może się należało, za to, że cię pokochałam…może za to właśnie mi się należało? A czasem ciepły i otulający zapach perfum Black Perfecto niesie inne wspomnienie, właśnie teraz, właśnie gdy czuć już pierwsze rześkie …

I Elvis to wiedział, wiedział czym jest…stan, wiedział kim jest i kochał Boga w sobiei dlatego…inni kochali jego

Pozostaje tylko jedno

Gdy emocje, stany, myśli…💭 puszczę, pozwolę im przepłynąć przed oczami mojej świadomości jak chmury na niebie…pozostaje tylko miłość we mnie… Tylko to ekspansywne i odnawiające się radością uczucie…uczucie i czucie…tego kim jestem. Pozostaje mój rdzeń, niezmienny…radość i miłość…Radość, która miłością jest i miłość która radością jest. Nie umiem już temu zaprzeczyć, to już nigdy nie …