Sierpniowy poranek, trochę pochmurny, trochę rześki. Obudziłam się dzisiaj wreszcie trochę nieśpiesznie, trochę leniwie. Pozwoliłam sobie wstać wcześniej, mimo urlopu. Myślę o tym pośpiechu, o czasie. Kawa się parzy, zanim ją posłodzę, wdycham powietrze siedząc na balkonie. Słyszę, jak piętro niżej włączają się sąsiadom alarmy budzików, i myślę o tym, jak nas wytresowano, jak wtłoczono …
minimalizm emocjonalny…i nie musimy już mierzyć się z wrażliwością, głębią uczuć,która Życiem jestktóra PASJĄ jestktóra pulsuje, porusza się i drżyktóra wymaga otwartości…otwartości po obu biegunach a ja… a ja…oddycham i w jednym i drugima ja…biorę w dłonie i jedno i drugiea ja…przyglądam się, jak jedno i drugie się porusza we mnie,mówi do mnie, przedstawia się…że …
Tam…
Ekspanduję tam, gdzie jest ciepło i słodko bezpiecznie, gdzie jest lekkość i radość, gdzie jest jasność i klarowność. Tam jestem. I tam jestem przyciągana,tam, gdzie mogę ofiarować własne ciepło w pełni, tam, gdzie mogę uśmiechać się duszą, bo właśnie tak lubię i wybieram. Tam, gdzie dotyk moich dłoni jest pełen pasji, a ciepło serca jest …
