Za mało w tym nas, dziennych, prawdziwych i zwykłych. Za wiele metafor i paraleli, szczególnie paraleli. Pogubiła się istota rzeczy, jakby ta istota była mniej ważna. Zgubiła się albo nie dostała nawet miejsca…proza. Proza…która Życiem jest. A ja kocham prozę. Zawsze kochałam. …lekki bałagan w domu najczęściej, bo dla mnie ważniejsza od sprzątania dusza jest, …
O różnych formach obecności…wielosmakowo.
I o programach vel wirkach, wszczepach na ciałach subtelnych,
którymi nie jesteśmy i wywalaniu ich…bo to nie nasze.
Warto po prostu zwrócić tym, od których dostałam.

Jam Jest
Coś dziwnie ta moja Dusza cicho siedzi, coś nie nadaje…
dała mi wolne, czy co 😋?
Już prędzej szykuje jakiś gruby kaliber 🤨…ta moja kochana…Cholera.
Skorzystam więc, póki mogę…
zrobię sobie na kolację placuszki ziemniaczane z cukrem…
bo Jam Jest Anka kartoflanka…cóż…nie wyprę się ziemniaczków
…i dobrze mi z tym 😛.
🌙✨
Ja to w sobie przeżyłam, ja sobie na to pozwoliłam… Ostatecznie zawsze chodzi o nas samych. O to kim ja jestem i jaka jestem…w każdym doświadczeniu. Nawet gdy kocham kogoś, niezależnie od wydarzeń zewnętrznych, zawsze chodzi o to, co ja w samej sobie urzeczywistniam, doświadczam. Nic nie przyjdzie do mnie z zewnątrz, nigdy. Nigdy nie …
🌙✨
Święta…wszyscy świętują i dobrze. A ja… A ja…zanurzam się w sobie, wdycham wieczorne, rześkie powietrze do wnętrza, spaceruję, patrzę sobie na gwiazdy… I ewentualnie jeżeli już… to widzę dla siebie i siebie w jakiejś jazzowej knajpce…przy jakimś słabym, owocowym 🍹 drinku i rozmowach…z Duszami. Tak…to by mogło być…tak niespiesznie, prawdziwie, w przepływie, z długimi pauzami …
Tato
Dziękuję Ci za to, co dziś mi sobą pokazałeś. Najpierw ten strzał w serce, to uderzenie, które poczułam, gdy oczy moje zobaczyły , co zastały. I pomodliłam się w sobie…bądź przy mnie czysta miłości. Abym mogła to znieść. I była…i pokazała mi to, co miałam zobaczyć…poprzez Ciebie, tato. Widzę jak trwasz…trwasz przy niej…choć niejeden dawno …
