Za mało w tym nas, dziennych, prawdziwych i zwykłych. Za wiele metafor i paraleli, szczególnie paraleli.  Pogubiła się istota rzeczy, jakby ta istota była mniej ważna. Zgubiła się albo nie dostała nawet miejsca…proza.  Proza…która Życiem jest. A ja kocham prozę. Zawsze kochałam. …lekki bałagan w domu najczęściej, bo dla mnie ważniejsza od sprzątania dusza jest,  …

O różnych formach obecności…wielosmakowo.
I o programach vel wirkach, wszczepach na ciałach subtelnych,
którymi nie jesteśmy i wywalaniu ich…bo to nie nasze.
Warto po prostu zwrócić tym, od których dostałam.

fot.facebook

Jam Jest

Coś dziwnie ta moja Dusza cicho siedzi, coś nie nadaje…
dała mi wolne, czy co 😋?
Już prędzej szykuje jakiś gruby kaliber 🤨…ta moja kochana…Cholera.
Skorzystam więc, póki mogę…
zrobię sobie na kolację placuszki ziemniaczane z cukrem…
bo Jam Jest Anka kartoflanka…cóż…nie wyprę się ziemniaczków
…i dobrze mi z tym 😛.

🌙✨

Ja to w sobie przeżyłam, ja sobie na to pozwoliłam… Ostatecznie zawsze chodzi o nas samych. O to kim ja jestem i jaka jestem…w każdym doświadczeniu. Nawet gdy kocham kogoś, niezależnie od wydarzeń zewnętrznych, zawsze chodzi o to, co ja w samej sobie urzeczywistniam, doświadczam. Nic nie przyjdzie do mnie z zewnątrz, nigdy. Nigdy nie …

🌙✨

Święta…wszyscy świętują i dobrze. A ja… A ja…zanurzam się w sobie, wdycham wieczorne, rześkie powietrze do wnętrza, spaceruję, patrzę sobie na gwiazdy… I ewentualnie jeżeli już… to widzę dla siebie i siebie w jakiejś jazzowej knajpce…przy jakimś słabym, owocowym 🍹 drinku i rozmowach…z Duszami. Tak…to by mogło być…tak niespiesznie, prawdziwie, w przepływie, z długimi pauzami …

Tato

Dziękuję Ci za to, co dziś mi sobą pokazałeś. Najpierw ten strzał w serce, to uderzenie, które poczułam, gdy oczy moje zobaczyły , co zastały. I pomodliłam się w sobie…bądź przy mnie czysta miłości. Abym mogła to znieść. I była…i pokazała mi to, co miałam zobaczyć…poprzez Ciebie, tato. Widzę jak trwasz…trwasz przy niej…choć niejeden dawno …