Czuję ciepło rozlewające się po moim centrum, jego postępującą ekspansję…tak łagodnie…tak delikatnie…tak nieuchronnie…to jest i nowe i znajome zarazem…jest zakodowane w pamięci duszy, w jej rdzeniu. I umiem i nie umiem…i rozumiem i nie rozumiem…ale wiem, że to jest to…to jest Miłość.  To umysł nie pamięta…to umysłowi jest to obce, nie duszy, która wie, zna …

Rezonans 

Kiedy przestałam śpiewać? Żyćko…to co wybrałam, sprawiło powoli…powolutku…dzień po dniu…że zniknął śpiew…zniknęła…melodia mego serca…po prostu zanikła.  Po prostu…zgodziłam się na mniej…na mniej tego…kim zawsze byłam. Patrzyłam, jak gitara stojąca w rogu pokoju, przestawiana z miejsca na miejsce, wołająca …ale niesłyszana…kurzyła się i niszczała. Jak zaczął pękać lakier na drewnie rezonansowego pudła… Bo zabrakło rezonansu…we mnie. …

Gdy trzy jaźnie…idą za rękę 

Obserwuję sobie…jak moje trzy jaźnie robią robotę we mnie. Świadomość nadzoruje, zarządza 😋, a wygląda to tak, że czasem z przyzwyczajenia robię (np. oczyszczanie podświadomości, Niższego Ja, czyli Ku) techniką, no jakąś ulubioną, która najbardziej ze mną rezonuje, a czasem po prostu tak:  a weź Ku, moja ty kochana, wypierdziel te wszystkie wory, a weź …

Kompas

Nastawiam kompas… Na moje serce, na moje uczucia, na to…jak mi z tym? Wiedza jest ważna, wiedza jest niezbędna, to uporządkowanie w Umyśle, który wreszcie służy, a nie robi zamęt. Później jednak, ja tego doświadczam, przychodzi taki etap w Życiu, gdzie jedynym i ostatecznym weryfikatorem jest moje własne Serce. I tylko do niego już się …

Komandos…miłości 

Kursor w notatniku miga. Czeka na chwilę…gdy słowa zaczną płynąć. Czeka, aby dusza się wyraziła. Kursor miga…wciąż miga. Słowa nie płyną. Kursor miga…słowa nie płyną. Płynie łza po policzku.  Zawsze byłam odważna. Zawsze byłam tym komandosem, który trwał w trudnych warunkach. Dziś…nadal jestem.  Więc wiem…że przetrwam. Wiem, że zachowam, ocalę to, co jest najprawdziwszą mną. …