🌙✨
Święta…wszyscy świętują i dobrze. A ja… A ja…zanurzam się w sobie, wdycham wieczorne, rześkie powietrze do wnętrza, spaceruję, patrzę sobie na gwiazdy… I ewentualnie jeżeli już… to widzę dla siebie i siebie w jakiejś jazzowej knajpce…przy jakimś słabym, owocowym 🍹 drinku i rozmowach…z Duszami. Tak…to by mogło być…tak niespiesznie, prawdziwie, w przepływie, z długimi pauzami …
Tato
Dziękuję Ci za to, co dziś mi sobą pokazałeś. Najpierw ten strzał w serce, to uderzenie, które poczułam, gdy oczy moje zobaczyły , co zastały. I pomodliłam się w sobie…bądź przy mnie czysta miłości. Abym mogła to znieść. I była…i pokazała mi to, co miałam zobaczyć…poprzez Ciebie, tato. Widzę jak trwasz…trwasz przy niej…choć niejeden dawno …
Czuję ciepło rozlewające się po moim centrum, jego postępującą ekspansję…tak łagodnie…tak delikatnie…tak nieuchronnie…to jest i nowe i znajome zarazem…jest zakodowane w pamięci duszy, w jej rdzeniu. I umiem i nie umiem…i rozumiem i nie rozumiem…ale wiem, że to jest to…to jest Miłość. To umysł nie pamięta…to umysłowi jest to obce, nie duszy, która wie, zna …
Rezonans
Kiedy przestałam śpiewać? Żyćko…to co wybrałam, sprawiło powoli…powolutku…dzień po dniu…że zniknął śpiew…zniknęła…melodia mego serca…po prostu zanikła. Po prostu…zgodziłam się na mniej…na mniej tego…kim zawsze byłam. Patrzyłam, jak gitara stojąca w rogu pokoju, przestawiana z miejsca na miejsce, wołająca …ale niesłyszana…kurzyła się i niszczała. Jak zaczął pękać lakier na drewnie rezonansowego pudła… Bo zabrakło rezonansu…we mnie. …
🌙✨
Ten głos dotyka mojej duszy 💚
Przepływy Serca…to nie hollywood
Ja KOSMOS wrzucił filmik o pomniejszaniu siebie, a do mnie dzisiaj przyszło o jednym i drugim biegunie. A może by tak…balans?
