Kochany…To daj mi zapomnieć Bo z głową sobie poradzę,z sercem już nieNo nie bądź taki… Kochany… to pozwól mi zapomnieć… Bo z głową sobie poradzę…z sercem już nie… Ono jest zawsze na tak…a ja nie chcę być nigdzie indziej…chcę być zawsze w moim sercu… Bo wiesz przecież…że ja zawsze muszę słuchać…mego serca… a ono jest …

Wirtualni kochankowie nie stawiają się do Życia

Lustro. Druga Dusza jest moim lustrem. To takie proste zobaczyć, co mam w sobie, gdy przejrzę się w lustrze drugiego człowieka z odwagą. Gdy się odważę, gdy po prostu wystoję, mimo deszczu i grzmotów prawdy o mnie samej. Bo to tak wygodnie żyć schowana pod swoją maską, zbudowaną przez ego, zrzucać winę na innych, podczas …

Nie czekaj…Kochany, że będę rozdzierać szaty… nie czekaj na nocne telefony z braku i frustracji…na obwinianie i żal… bo to by przecież znaczyło, że nie ma w mym sercu i duszy mojej… miłości do Ciebie. Moja miłość jest prosta,tak znaczy tak i nie znaczy nie.Nie szukaj niczego między wierszami. Cóż ja uczynić mogę,skoro ty w …

Wczoraj…noc…cisza. I zapytałam. Jak przestać kochać. Jak przestać kochać, gdy ta miłość którą odczuwam w sercu, która po prostu jest i dzwoni, dzwoni dzwoneczkami radości, lekkości i potencjału, potencjału ekspansji doświadczania Życia w lekkości i całym jego pięknie, które przychodzi do nas poprzez drugiego człowieka, przychodzi z obietnicą wzrostu, przeglądania się w jego oczach jak …

Jesień. Kocham jesień. W lipcu marzyłam o jesieni. W lipcu już czułam radość serca na myśl…o jesieni. Bo zdecydowałam i poczułam, że jesień to jest już czas, na moje spełnienie, na Życie pełną piersią, na życie w autentyczności i prostocie…mojego Serca. Sama nie wiem, dlaczego jesień? Co jest w niej takiego, że budzi we mnie …

Wieczór, Kicia przychodzi i zagląda mi w oczy… sprawdza, co u mnie.I ja też zapytałam…co u Ciebie, Aniu?Co mogę dla Ciebie zrobić…Aniu?I usłyszałam jej odpowiedź: -potrzebuję twojej Obecności. Bądź dla mnie, obejmij mnie, obejmij mnie naprawdę i na sto procent. Łagodne dźwięki muzyki docierające do mojego wnętrza płynęły przeze mnie… i nagle poczułam…jak moje dłonie…zaczęły …

Gdy przyglądam się mojej miłości…

Gdy przyglądam się w ciszy i spokoju mego serca…miłości która jest i przepływa przeze mnie…obserwuję, jak ona jest delikatnie ekspansywna, widzę jej moc wpłynięcia w najmniejsze zakamarki mej istoty, jak w ciszy, pokonując każdy najmniejszy nawet opór, powoli, bez przemocy, a jednak stanowczo, płynie wszędzie tam…gdzie ma być…szczególnie tam gdzie ma być, gdzie cząstki mnie …