Black and white…albo dwa w jednym
I tak sobie jestem, Kitka zaszczepiona, dziewczyny ostrzyżone i świeżutkie jak te makrelki. I po drodze już od rana tyle miłości nas spotkało. Trzydzieści rąk do głaskania, caaaalutka szkolna klasa plus nauczycielka, która również kocha sznaucerki. Dziewczynom o mało ogonki nie odpadły ze szczęścia, a ja poczułam…a co tam, najwyżej spóźnimy się do fryca. Miłość …
