Jaka jest różnica?

Gdy kocham z ego, z własnego umysłu, który tak łatwo było temu światu programować, poprzez filmy, książki, piosenki…wreszcie poprzez wszystkich ludzi dokoła, którzy potwierdzali, że tak, tędy droga, tędy się idzie, tak się idzie…wszyscy cierpiący z miłości, usychający z tęsknoty…i myślący, tak, mam to, kocham…oooch…kocham, bo cierpię, bo zazdroszczę, bo mam mętlik w głowie, bo …

Oddycham…tak spokojnie…czuję serce moje, widzę je, pozwalam mu…być sobą…już go nie oceniam, nie nakazuję, co ma w nim być…kto ma w nim być…nie pozwalam ego wtrącać się do tej przestrzeni, ale też nie wyganiam…pozwalam ego…uczyć się…mądrości mojego serca. Jestem…w moim sercu…oddycham lasem, łąką, szemrzącym potokiem, potęgą gór, radością wiosennego deszczu, powiewem ciepłego wiatru…zaledwie jego muśnięciem… …

Zaniosłam skargę…do najwyższej Instancji…

Gdy nie mogę zgodzić się na coś, co w moim życiu nie pozwala mi…utrudnia…blokuje dostęp do miłości w moim sercu,  a jednocześnie dławi, bo stoi ością w gardle, niepokoi…gdy przez wiele dni nie potrafię tego nazwać… A jednocześnie, gdy już potrafię i nazwę, ale nie mam możliwości wyrazić tego do osoby, która powinna to usłyszeć… …

Jeżeli masz, to się podziel

Jeżeli masz…to się podziel…bo inaczej też nie otrzymasz.Jakości…one aż rwą się do przodu, aby spotkać podobne, takie same…harmonijne.To nie ja nawet, a one we mnie, potrzebują innych podobnych, aby skupić się i stworzyć całe grona…następnie promieniować swoją prawdą, mocą na przestrzeń wokół siebie. A zasięg mają ogromny, iście magiczny…mocarny. Ach…jakości…jak ja was wielbię…gdy myślę choćby …

Rana…porzucenia

…a Miłość mówi nie, nie, Kochana, zanim pójdziesz w tą przestrzeń, której pragniesz, która jest istotą Życia, masz coś jeszcze do zrobienia. Tyle razy Wszechświat dawał Ci szansę, jak długo będziesz uciekać? Ile jeszcze sytuacji, na jak wiele wymyślnych sposobów Wszechświat, Miłość, ma ci jeszcze chcieć pomóc? Bo wiesz, Kochana, wszystko jest po to, aby …

O miłości…

Można kochać…i odejść.Dawniej, każda komórka we mnie krzyczałaby nieeee! Moje stopy tupałyby w ziemię z siłą słonia.Nie, nie, nie dałabym zgody… Dziś…rozumiem tę prawdę jaśniej.Bo i nie mam na myśli ulotnych motyli w brzuchu, pasji i pożądania, chęci zawłaszczenia tej drugiej osoby… Gdy nie potrzebuję od tej drugiej Duszy cukierków…którymi chcę się nakarmić, zapchać wszystkie …